"Udawał, że nie wie, kim jest Nawrocki". Mastalerek ostro o Zełenskim
Były szef Gabinetu Prezydenta RP stwierdził, że ukraiński przywódca "udawał, że nie wie, kim jest Karol Nawrocki". Jednocześnie nie poparł pomysłu odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
"Udawał, że nie wie, kim jest Karol Nawrocki"
Mastalerek odniósł się w Kanale Zero do sporu wokół decyzji władz Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”. W tym kontekście mówił także o relacjach Zełenskiego z polską sceną polityczną. – Prowadził politykę z Polską. Zresztą tak samo prowadził wobec Wielkiej Brytanii, tak samo prowadził wobec Stanów Zjednoczonych, próbował wobec Donalda Trumpa – powiedział.
Szef Gabinetu Prezydenta Andrzeja Dudy przekonywał, że ukraiński prezydent angażował się również w polską kampanię wyborczą. – Rozumiem emocje i rozumiem postawę prezydenta Nawrockiego, ponieważ to Wołodymyr Zełenski wtrącał się w polską kampanię (...), przyjeżdżając tu i udając, że nie wie, kim jest Karol Nawrocki – stwierdził.
Nie zgadza się z odebraniem orderu
Mimo krytyki pod adresem Zełenskiego Mastalerek nie poparł pomysłu odebrania mu Orderu Orła Białego. – Pomimo tego wszystkiego uważam, że Order Orła Białego powinien być oderwany właśnie od tych emocji – powiedział.
To odpowiedź na zapowiedź prezydenta Karola Nawrockiego, który chce złożyć wniosek o odebranie ukraińskiemu przywódcy najwyższego polskiego odznaczenia państwowego. Powodem jest decyzja o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy "Bohaterów UPA". Nawrocki ocenił ten krok jako niedopuszczalny w świetle pamięci o ofiarach rzezi wołyńskiej.
Apel w obronie Zełenskiego
W piątek list w obronie ukraińskiego prezydenta opublikowała grupa działaczy, publicystów i ludzi kultury, wśród których znaleźli się m.in. Andrzej Seweryn, Władysław Frasyniuk, Zbigniew Bujak i Krzysztof Skiba.
Autorzy dokumentu krytykują polskich polityków za reakcję na decyzję Kijowa i przekonują, że spory historyczne nie powinny przesłaniać faktu, że Ukraina od ponad trzech lat broni się przed rosyjską agresją.